czwartek, 23 kwietnia 2015

Dbaj o naszą planetę, bo od tego zależy twoje zdrowie

Przy okazji Dnia Ziemi, który świętowaliśmy wczoraj napiszę o paru niby oczywistych prawdach, ale często przez wielu ignorowanych. Raczej jesteśmy niechętni zielonym ruchom, bo i nasza gospodarka do najnowocześniejszych nie należy, a przecież im gorzej z naszą planetą, tym gorzej z człowiekiem, który nierozerwalnie wplątany jest w system obiegu materii i energii. Niestety w Polsce akcje sprzątania świata są kojarzone najczęściej z akcjami organizowanymi przez szkoły, a to dorośli śmiecą najwięcej i przekazują swoje przyzwyczajenia kolejnemu pokoleniu. Jednak tu nie chodzi jedynie o pozostawianiu odpadów po sobie...

 Dzień Ziemi obchodzi się od 45 lat, aby uświadomić społeczeństwu potrzebę ochrony środowiska i pokazać jakie mamy szczęście, że żyjemy na błękitnej planecie. Dlaczego zwrócac uwagę na nasze otoczenie?

1. Czyste środowisko jest niezbędne dla zdrowego życia
Im mniej dbasz o środowisko, tym bardziej będzie zanieczyszczone.
Zanieczyszczone powietrze wpływa na drogi oddechowe i może sprzyjać rozwojowi nowotworów, przede wszystkim w wyniku wdychania szkodliwych związków chemicznych. Skażona toksynami woda prowadzi do biegunki, tyfusu i innych chorów związanych ze środowiskiem wodnym. Tutaj znaczenie mają bakterie i pasożyty spożywane z wodą.

2. Ziemia się nagrzewa
Choć nadal przeciwnicy globalnego ocieplenia głośno próbują zaprzeczyć temu zjawisku dane klimatyczne są nieubłagane. Robi się cieplej, choć nie do końca wiadomo na ile człowiek przyczynia sie do tego stanu. Nie ulega jednak wątpliwości, że doprowadza to do coraz gwałtowniejszych zjawisk pogodowych, w tym niszczących nawałnic, fal upałów, susz, powodzi.

3. Ochronę przyrody docenią twoje wnuki i prawnuki
Nikt nie żyje wiecznie. Powinniśmy myśleć o przyszłych pokoleniach - świecie w którym będą żyli nasi następcy. Nie możemy egoistycznie wyczerpać naszych zasobów, bo z czego będą korzystać ludzie za 100 czy 200 lat?

4. Ważna bioróżnorodność
Bioróżnorodność to wszelkie bogactwo zwierząt, roślin, grzybów i mikroorganizmów zasiedlających planetę. Działalność człowieka niszczy ich siedliska. Człowiek zaspokaja wiele swoich potrzeb korzystając z ich obecności. Spożywamy pokarm ze zwierząt. i roślin, pijemy wodę, oddychamy powietrzem, wiele naturalnych materiałów służy nam za schronienie.i odzienie. Wykorzystaliśmy wiele gatunków dla swoich celów. Jeśli zniknie ze śrowiska jeden z tych gatunków może dojść do uruchomienia niekontrolowanego łańcucha reakcji, który negatywnie odbije się na naszej działalności.
Większa bioróżnorodność to większa szansa na nowe odkrycia, które mogą uczynić nasze miejsce do życie lepszym - tutaj można wspomnieć o związkach chemicznych odkrywanych u rzadkich roślin, które mają ciekawe właściwości dające szanse na nowe terapie medyczne.

5. Człowiek jest częścią środowiska naturalnego
Dlatego pomimo ogromnego rozwoju technologicznego nie chcemy mieszkać w wieżowcach ze szkła i cementu, w miastach w całości wybrukowanych i wyasfaltowanych. Potrzebujemy parków, skwerow, działek, czystych jezior i rzek, gdzie możemy odetchnąć i nabrać świeżego powietrza. Doceniają to zwłaszcza osoby zainteresowane ogrodnictwem, rolnictwem czy pasjonaci przyrody - ornitolodzy, entomolodzy, wędkarze, myśliwi (niestety w ostatnim przypadku nie wszyscy rozumieją potrzebę zachowania właściwej liczebności populacji dzikich zwierząt).


W codziennym życiu pamiętajcie o zasadzie 3 R:
- redukuj - oganiczaj zużycie odpadów (ang. reduce),
- używaj wielokrotnie (ang. reuse),
- odzyskuj (ang. recycle) - segraguj odpady.

Zdjęcie: blog.doctoroz.com | ekonsument.pl

środa, 22 kwietnia 2015

Witaminy w tabletkach mogą sprzyjać zachorowaniu na raka

Polacy to hipochondrycy i lekomani. Na potęgę kupujemy suplementy diety i bierzemy je bez kontroli, bo przecież "nie zaszkodzi". Prognozy podają, że za 3 lata Polacy wydadzą na supementy diety aż 5 miliardów złotych. Masowo nabieramy się na chwyty marketingowe koncernów farmaceutycznych, jednocześnie starając się jeść zdrowo i naturalnie. Czy to może nam zaszkodzić? Tak. Kolejny dowód przynoszą badania z Centrum Badań Nowotworów w Colorado.

Kupujemy suplementy diety, aby poprawić sobie zdrowie. Tymczasem rośnie liczba doniesień sugerujących, że kompletnie nie poprawiają naszego zdrowia (tzw. efekt placebo, czyli fałszywego leku), a mogą nawet mu szkodzić. Badania z ostatniego roku sugerują, że wspomaganie diety tabletkami zamiast obniżać ryzyko powstania nowotworu podwyższa je.

Jeden z biologów, Tim Byers tłumaczy - "Nie wiemy dlaczego tak się dzieje na poziomie molekularnym, ale mamy potwierdzenie, że ludzie zażywający więcej suplementów diety niż to potrzebne mają większą szansę na rozwój raka".

Badania z tego zakresu zaczęto prowadzić już 20 lat temu. Naukowcy zaobserwowali, że ci, którzy spożywali więcej warzyw i owoców rzadziej chorowali na nowotwory. Ponieważ suplementy diety są napakowane dobroczynnymi witaminami i zwiazkami odżywczymi obecnymi w roślinnej diecie branie ich powinno jeszcze bardziej obniżyć ryzyko raka. Z takim podejściem zaczęto projektować eksperymenty mające tego dowieść.

Początkowo wyniki były zachęcające. Analizy tkanek i badania na zwierzętach wydawały się potwierdzać to założenie. Stąd kolejnym krokiem były badania populacyjne, które miały wykazać u ludzi obniżenie ryzyka zachorowania na raka. Badania kolejnych tysięcy pacjentów zadziwiały jednak naukowców przeciwnymi wynikami. Suplementy diety nie tylko nie przekładały się na korzyści zdrowotne, ale niektóry nawet podwyższały szanse na rozwój raka, przy przekraczaniu zalecanej ilości danego związku w diecie.

Dla przykładu eksperymenty z 2006 roku pokazały, że kwas foliowy w tabletkach może powodować podwyższenie rozwinięcia się nowotworu o 20%. Ponadto, kobiety, które zażywały najwyższą ilość kwasu foliowego, pochodzącego głównie z suplementów, wykazywały aż o 32% większe ryzyko zachorowania na raka piersi niż te, które spożywały go najmniej. Nie koniec tej niepokojącej historii. Kolejne próby potwierdziły wzrost liczby narośli w okrężnicy, tzw. polipów. Wprawdzie większość z nich jest nieszkodliwa, ale niektóre mogą posiadać potencjał kancerogenny.

Nie dość na tym, kolejne badania na mężczyznach dowiodły, że witamina E w tabletkach związana jest z większym ryzykiem rozwoju raka, a jeden z raportów pokazuje podwójny wzrost zachorowalności na raka prostaty. Z kolei u kobiet branie multiwitamin zwiększyło o 20% rozwój raka piersi wobec tych pań, które nie brały suplementów.

"Nie chcę straszyć ludzi przed braniem witamin i minerałów" - dodaje przy tym Byers. "Multiwitaminy brane we właściwych dawkach mogą być dla was korzystne".

Wniosek płynący z takich sensacyjnych badań jest prosty. Większość ludzi jest w stanie spożyć rekomendowane dawki witamin i minerałów jedząc zdrowe i pożywne posiłki, złożone z warzyw i owoców. Trzeba pamętać o tym, ze związki dostarczane w tej postaci są dużo łatwiej przyswajalne. Spora część z nas wcale nie musi łykać codziennie pigułek i w ten sposób może zaoszczędzić niepotrzebnie wydawane pieniądze, bo jak podsumowuje Byers:
"Na samym końcu odkryliśmy, że branie dodatkowych witamin i minerałów bardziej szkodzi niż pomaga".

Na podstawie artykułu Justine Alford z iflscience.com i wyników z University of Colorado Cancer Center.
Zdjęcie: glogster.com

wtorek, 21 kwietnia 2015

Czy soczewki szkodzą oczom?

Soczewki kontaktowe to ogromne udogodnienie, które jest z nami od lat 80. Pozwala zapomnieć o swojej wadzie wzroku, pozbyć się niechcianych okularów w czasie uprawiania sportu czy z powodów estetycznych. Zrobione są z neutralnego dla rogówki hydrożelu, czasem z domieszką silikonu. Czy jednak są tak bezpieczne jak się wydaje?

Oczywiście, tak jak z innymi wynalazkami ludzkości, szkopuł tkwi w umiarze. Sam noszę soczewki od VI klasy i są dla mnie świetną alternatywą dla okularów. Nie każdy może je jednak nosić. U niektórych mogą wywołać zespół suchego oka, który związany jest z niedoborem wydzielania płynu łzowego. Często u noszącego pojawia sie pokusa, aby zaoszczędzić na płynie i zmieniać go co 2 - 3 dni (nie mówiąc już przypadkach przechowywania soczewek w wodzie kranowej). Innym zaniechaniem może być rzadsze zdejmowanie soczewki kontaktowej  - nie tak jak zaleca producent codziennie wieczorem lub co 2 dni, ale co tydzień lub dwa. I tu okuliści przytaczają różne historie jak to pacjenci nie zdejmują soczewek kontaktowych przez ponad miesiąc, dostają owrzodzenia rogówki i muszą raz na zawsze pożegnać się z tą formą korekty wzroku, nie mówiąc o późniejszych problemach z widzeniem.

Ku przestrodze umieszczam zdjęcie oka dziewczyny z Tajwanu, która nie zdejmowała soczewek przez 6 miesięcy. Łzy mają właściwości antybakteryjne i zapobiegają rozwijaniu się pierwotniaków żywiących się chętnie ludzkimi białkami rogówki. Zakładając soczewkę dajemy im osłonę - inkubator, który zapewnia drobnoustrojom rozwój, zwłaszcza tym, które nie przepadają za tlenem. W przytoczonym przypadku pod soczewką rozwinęła się kolonia ameb. Rodzaj Acanthamoeba może niektórych odstraszyć od noszenia soczewek, bo dość powszechnie występuje w wodzie bieżącej, zbiornikach wodnych lub na basenie. Bakterie nie tyle żywi się ludzką tkanką, co karmią się innymi bakteriami. Na początku przebywają tylko na powierzchni rogówki. Z czasem jednak liczba ameb rośnie i te zaczyna zapuszczać się głębiej uszkadzając ten cenny element aparatu wzroku. W tym stadium pierwotniak jest już trudny do usunięcia.

Pełzakowate zapalenie rogówki, bo tak określa się tę chorobę, to efekt niedostatecznie oczyszczanych soczewek kontatkowych. O wiele bardziej jednak ryzykujemy gdy w ogóle ich nie zdejmujemy. Wspomniana Tajwanka nie tylko spała z soczewkami na oczach, ale i pływała z nimi w basenie. Jak tłumaczą specjaliści, niedobory tlenu powodują uszodzenia w zewnętrznej, epitelialnej warstwie naszej rogówki, co przypomina maleńkie ranki przez które przenikają bakterie, by zająć całe oko. Czy można coś zrobić po tak znacznym uszkodzeniu oka jak na zdjęciu? Wykonuje się już dość regularnie przeszczepy rogówki (keratoplastykę). Niemniej sukces jest tylko częściowy. Jeśli pozwolimy na rozległy rozwój amebie będzie ją bardzo trudno usunąć z organizmu i problem może powracać. Oczywiście zapaleniu towarzyszy nie tylko zaczerwienie oczu, ale i światłowstręt, ból czy niewyraźne widzenie. Początkowe objawy nie są jednak na tyle dokliwe, by skłonić niektórych do udania się po pomoc. Jak widać może mieć to opłakane skutki.

Muszę jednak uspokoić, że stosując właściwą higienę i zdejmując soczewki na noc do świeżej porcji specjalnego płynu możemy być spokojni o nasze oczy. Przytoczę może parę rad:
- przy zakładani i zdejmowaniu soczewek zawsze umyj starannie ręce,
- dezynfekuj soczewki codziennie i po każdym ich zdjęciu,
- soczewek dotykaj jedynie opuszkami palców, unikaj kontatku z paznokciami,
- dbaj o swój pojemniczek na soczewki,
- regularnie wymieniaj pojemnik na soczewki,
- pamiętaj, że płyn do soczewek jest zdatny do użycia do 6 miesięcy od otwarcia,
- używaj soczewek jednodniowych lub ograniczaj ich noszenie - wskazówka dla bardzo ostrożnych.

W ciągu 20 lat noszenia nie nabyłem zespołu suchego oka, ani nigdy nie miałem zapalenia spojówki. Jeśli chodzi o basen powinniście jednak je zdejmować na czas przebywania w wodzie. Ewentualnie pływać z założonymi przez cały czas okularami pływackimi. Jednym z płynów, które mają w opisie właściwości niszczące Acanthamoebę jest OPTI-FREE, ale dobieranie płynów do danego typu soczewek to już inna kwestia.

PS. Chcesz wiedzieć więcej o pełzakowatym zapaleniu rogówki? Spójrz tutaj

Zdjęcia: Anna S. Kitzmann, M.D

niedziela, 19 kwietnia 2015

Jak być szczęśliwym?

To pytanie od którego chcę zacząć tego bloga. Wszystko pragniemy być szczęśliwi i choć żyje nam się lepiej niż 30 lub 50 lat temu to obecne czasy narzucają nam wyzwania, które sprawiają, że ciągle biegniemy na górę, ale nigdy nie sięgamy jej szczytu.  

Ewolucja naszego gatunku nie nadąża za postępem technologicznym. Skrzywiony kręgosłup od pochylonej postawy ciała, słaby wzrok od wielogodzinnego wpatrywania w ekran, nadwaga przez niepohamomwane jedzenie i uszkodzony słuch od muzyki podawanej w słuchawkach to tylko najprostsze przykłady. 

W erze informacji zalewa nas fala wiadomości, najczęściej niepotrzebnych, pustych i przegadanych. Chcę z Wami dzielić się doniesieniami na temat zdrowego, świadomego żywienia, aktywnego stylu życia i technologii jakie służą utrzymaniu nas w dobrej formie. Jeśli wiemy jak działa nasz organizm, kontrolujemy to co jemy i pobudzamy nasz organizm ćwiczeniami fizycznymi i umysłowymi trzymamy się w zdrowiu i zachowujemy dobry nastrój. To tylko jeden z punktów, ale niezbędny, by być szczęściwym. A na koniec pierwszego postu parę zasłyszanych rad:

1. Znajdź swoje hobby - sport lub pasja to azyl dzięki któremu zapomnisz o problemach dnia codziennego.
2. Pomagaj drugiemu człowiekowi, dbaj o środowisko lokalne i naturalne. 
3. Znajdź radość w błahych sytuacjach, bo warto wstać rano z łóżka choćby tylko po to, by wyjść na spacer w pogodny dzień.
4. Spełniaj się w swojej pracy. Czasu nie da się zatrzymać  i jeśli większość swojego życia masz robić coś z przymusu staniesz się zgorzkaniły i cyniczny, a więc nieszczęśliwy.
5. Podróżuj, poznawaj nowych ludzi, nie rezygnuj z aktywnych sposobów na spędzanie wolnego czasu.